Przejdź do głównej zawartości

Posty

2017 - moje muzyczne odkrycia

Rok 2017 był rokiem muzycznie udanym. Od samego początku bowiem, w muzyce działo się bardzo dobrze. Oczywiście przedstawię tu też sporo utworów odgrzebanych z zamierzchłych czasów, bo YouTube oraz moi znajomi podpowiadali mi w ubiegłym roku fajne rzeczy. Większość z utworów odkryłam zupełnie przypadkiem, a są one różnorodne. Mamy więc pop, muzykę filmową, muzykę klasyczną (w uwspółcześnionej wersji), rock alternatywny, soft rock, EDM, jazz, czy folk. Także jest barwnie i każdy zainteresowany znajdzie coś dla siebie. Zapraszam więc do mojego muzycznego kociołka!

Muzyka z Lalaland

Na temat samego musicalu stworzyłam osobny post, ponieważ byłam na nim w kinie dwa razy i ogólnie zrobił na mnie ogromne wrażenie. Piosenek z tego filmu słucham z przerwami do dziś, a utworu City of Stars nauczyłam się nawet na pianinie. A często takich rzeczy nie robię. Z utworami z filmu mam obecnie jeden podstawowy problem - za bardzo mnie wzruszają. Czasem słucham ich gotując, czy robiąc różne dziwne rzeczy …
Najnowsze posty

W świecie Half Life

W dzisiejszej części naszego cyklu o grach, Iwan wypowie się o Half Life - grze, która zrobiła na nim naprawdę duże wrażenie. Sami oceńcie: czy opis Half Life brzmi zachęcająco?



Iwan

Half Life - była jedną z pierwszych gier komputerowych  ,  którą zobaczyłem na żywo ,  po szkolnych zajęciach, wiele lat temu . Jednak do tej pory uważam , że ta gra jest godna uwagi .

Najpierw jak usłyszałem o Half Life, pomyślalem , że ta gra nie wiele się rózni od innych, o których słyszałem do tej pory . Potwory , nowe cywilizacje , inne światy  a my jako gracze musimy uratować człowieczeństwo od tego zła . Niby nic nowego , ale ta gra utkwiła w pamięci wielu graczom i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych na całym świecie .

Wielu z nas kojarzy imię Gordona Frimena. Niby niepozorna , skromna postać, ale zarazem bardzo ważny element tej gry .  Fabuła , klimat , dynamika  ktora goni nas cały czas do produ  - to są główne zalety tej gry.  Ale po kolei .
Najpierw chciałbym powiedzić  od czego wszystko się z…

Dziewczyny grają, czyli co sądzimy o Heavy Rain

Dzisiaj ja i Patrycja, w ramach naszego cyklu o grach wideo, wypowiadamy się co nieco na temat gry Heavy Rain, która na nas obu zrobiła duże wrażenie. Patrycja skupia się nieco bardziej na ogólnym zarysie fabuły i faktach, podczas gdy ja skupiam się na uczuciach, jakie wywołała we mnie gra oraz walorach wizualnych i muzycznych. Być może wyszło nam coś na kształt recenzji. ;)

Patrycja
Heavy Rain to bardzo wyróżniająca się gra, która swoją premierę miała w 2010 roku na Play Station 3. Do tej pory posiada bardzo szeroką rzeszę fanów, którzy dyskutują na temat gry na wszelakich forach internetowych. Ale na czym dokładnie polega jej sukces? Gra została stworzona przez Davida Cage'a, twórcę Fahrenheit (Indigo Prophecy) oraz wydanego 3 lata po HR Beyond: Two Souls, która zebrała również całkiem dobre recenzje. Coś co łączy wszystkie trzy dni jest fakt, że większość rozgrywki jedyne, co robimy to wybieranie tego, co nasza postać powie lub zrobi. Dla niektórych mogłoby to wydawać się zbyt nud…

Czego (nie) życzyć przy opłatku

Witajcie wszyscy. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i jak co roku, wypada napisać jakiś cool post z tejże okazji. Niestety, przez ten rok stałam się esencją ironii i pogardy. Gardzę miłością, Świętami i bliźnimi.
Nie no. Coś w tym jest, ale prawda jest taka, że w chwili obecnej stoi przy mnie świeczka o piernikowym zapachu, a dodatkowo leci świąteczna playlista. Także Święta nadal szanuję. Szanuję też w pewnych kwestiach miłość i bliźnich. Ale w tym roku postanowiłam troszkę się do Świąt przyczepić - a konkretnie do jednej. Przerażającej. Czynności. DZIELENIA SIĘ OPŁATKIEM.

Gdy byłam mała, lubiłam tę czynność. Chociaż jak się głębiej zastanowić, ja po prostu lubiłam obżerać się opłatkiem. Teraz jestem dorosłą, pełnoprawną osobą, mogącą decydować gdzie, kiedy i w jakich ilościach zjem opłatek. Ha! Przynajmniej tyle. Nie potrzebuję więc tej kłopotliwej czynności, jaką jest dzielenie się opłatkiem. Wystarczy mi jedzenie go kilogramami. 
No dobra, a teraz czas na te rodzaje życzeń, który…

Jak graliśmy w dzieciństwie?

Dzisiaj zapraszam na dość nietypowy wpis, stworzony przy udziale moich znajomych. Podzielimy się naszymi wspomnieniami z dzieciństwa związanymi z graniem w gry wideo.



Patrycja
Osobiście nigdy nie uważałam się za osobę zafascynowaną światem gier wideo, a już na pewno nie za gracza. Owszem, w wolnym czasie mogę "pomarnować" czas przy jakieś grze lub gameplay'u, ale na pewno nie mam w tym temacie obszernej wiedzy. Ale jestem zaciekawiona tym światem i staram się stopniowo poszerzać wiedzę na ten temat. Może dlatego, że mój tata jest wielkim fanem gier wideo i przedstawił mnie konsoli Play Station, kiedy miałam 6 lat. Mogłam godzinami obserwować go jak jako Lara Croft rozwiązuje najróżniejsze zagadki poruszając się po katakumbach i owianych tajemnicą miejscach. Pamiętam, że lubiłam "rywalizować" z Larą o to, która z nas na dłużej będzie mogła wstrzymać oddech pod wodą (zawsze wygrywała). Myślę, że Tomb Raider było pierwszą grą, z którą się spotkałam, ale mimo wszystk…

Więcej bolączki i doczłowieczenie, czyli co daje psychologia?

Mam z moim kierunkiem studiów trudne relacje. Często się nie cierpimy, bywa, że przez siebie krzyczymy i płaczemy. Ja, że trzeba się uczyć czasami głupich i niepotrzebnych rzeczy, on, że nigdy nie będę psychoterapeutą, ani naukowcem. Ale w pewnym momencie po prostu postanowiłam kontynuować te studia. Było wiele załamań, są dalej, ale chcę to drążyć. Bo czuję, że to, czego się uczę ma jakiś sens. Dowiaduję się dużo o człowieku, o jego zachowaniach i ich mechanizmach, o tym, że wszyscy, niezależnie od koloru skóry, wieku, czy wyznania, jesteśmy tacy podobni!I o tym, że warto się szanować. Bo jesteśmy ludźmi. Po prostu. I nigdy nie wiemy, co w tym drugim człowieku siedzi.
Nie wydaje mi się, żeby było wiele kierunków studiów, które tak bardzo jak psychologia zmieniają myślenie o człowieku i o otaczającym go świecie. Niektórym mówię, że te studia mnie zlewicowały. Bo po prostu nie jestem czasem w stanie wyrazić co się takiego ze mną stało, że zaczęłam szanować i akceptować ludzi jeszcze bar…

Słówka z głowy

Ostatnio napisanie posta zaczęło nade mną wisieć jak egzamin z prawa jazdy. Niby chcę napisać, niby mam mnóstwo - zarówno kulturalnych, życiowych, jak i podróżniczych wpisów w głowie, a jednak nie piszę. No i jak to tak. Nie powiem, że nie jestem zajęta, bo jestem. Ale nie powiem też, że nie mam czasu napisać posta, bo mam. Po prostu - seriale, filmy, książki, studia, teatr, radio, koleżanki, wyjazdy, Szlachetna Paczka, no i tak. Ale chcę nadrobić tą skandaliczną, miesięczną przerwę i przyszedł mi pewien pomysł. Angielskich słówek uczymy się w najróżniejszych, czasem teoretycznych, czasem praktycznych okolicznościach. Poznajemy je z lekcji, książek, piosenek, podróży, komunikatów, gazet itp. itd. Podam dziś więc kilka słówek, które udało mi się zapamiętać w nietypowych, ciekawych okolicznościach. Może akurat któregoś nie znacie. ;)


CHICKENCOOP/ HENHOUSE


Kręcicie nosem? Myślicie, że słowo "kurnik" wam się nie przyda? Do momentu, gdy będąc na wolontariacie w kornwalijskiej, cudn…